Polski English

Sylwetka Pałkiewicza

Profil Jacka Pałkiewicza.

PODRÓŻNIK • ODKRYWCA • EKSPLORATOR • REPORTER • PISARZ • TRENER SURVIVALU
Jacek Pałkiewicz • Oficjalna strona podróżnika

Sylwetka Jacka Pałkiewicza

Autor: Gabriella Bordignon
Na podstawie książki Jacka Pałkiewicza "Pasja życia" (wyd. Zysk i S-ka Wydawnictwo 2007).

Strona
1/3

Na pierwszy rzut oka wśród ulicznego tłumu nie wyróżnia go nic, chyba tylko prosta postawa, prężny chód i wyostrzona umiejętność obserwacji. Nie wszyscy, którzy krótko spotkali się z Jackiem Pałkiewiczem, obdarzają go szczególną sympatią. Twierdzą, że nie grzeszy skromnością, że jest zadufany we własne siły. Inni mają mu za złe arogancką pewność siebie, egotyzm, hardość i zarozumiałość zawartą w słowach: "Wygram z tobą w każdej grze, która wybierzesz, bo być może nie jestem bardziej inteligentny czy silniejszy, ale ja nigdy nie zmęczę się, a ty tak", albo w sentencji wygłoszonej w reklamie włoskiego roweru: "Gdziekolwiek byście dotarli, my już tam byliśmy".

Niektórzy zarzucają mu, że przesadnie kultywuje wizerunek twardziela: bezwzględna determinacja, maskowanie uczuć, spartańska samokontrola, lakoniczność, kamienny chłód przy jednoczesnej dbałości o kulturę fizyczną, czemu służą treningi, strzelanie z Glocka itp. Są i tacy, głównie ludzie o niezaspokojonych ambicjach, których razi kult Pałkiewicza i z zawiści i zazdrości próbują zepsuć mu opinię - siedząc w wygodnych fotelach, wyciągają pochopne wnioski.

Ci, którym udało się lepiej poznać frenetycznego podróżnika i urodzonego lidera, przyznają, że pierwsze wrażenie było mylące. Pod emanującą chłodem aparycją kryje się "normalny" człowiek. Silna osobowość, lojalność, prostolinijność, profesjonalizm i charyzma z czasem wywołują zaciekawienie, potem przyciągają i rodzą sympatię. Grono oddanych wielbicieli jest dostatecznie duże. Każdy oszołomiony jego burzliwym życiem gotów jest przebaczyć mu brak wrażliwości, zbytnią kategoryczność, szorstkość i brutalną wprost szczerość, odbieraną jako nieprzyjemny sposób bycia.

Chociaż, może i nie każdy. Dziennikarza "Gazety Wyborczej", nie przygotowanego do wywiadu, pożegnał wprost: "Spotkamy się następnym razem, jak zapozna się pan z tematem". Od tego dnia "Gazeta" zamknęła dla niego swoje stronice.

Z reguły ludzie nie ukrywają, że zazdroszczą mu tego, co robi i co przeżywa, bogactwa wrażeń i dreszczy emocji pod wszystkimi szerokościami geograficznymi naszej planety. Tygodnik "Newsweek", doceniając jego chorobliwą ciekawość świata, zaliczył go do ostatniej generacji eksploratorów. Dla jego następców zabraknie już fascynującego kolorytu wielbłądzich karawan, jaków na płaskowyżach Bhutanu, czy słoni w dżungli Indochin.

Pisarz włoski Vittorio G. Rossi, będący pod ogromnym wrażeniem jego pasji życia, napisał o nim: "Ma zmysł przygody, tak jak ma oczy i nos. Na lądzie i na morzu dokonał wyczynów niezapomnianych. Jest twardy, bo potrafi walczyć z wszelkimi przeciwnościami, ale potrafi też przyznać, że strach i ból są nieodłącznymi kompanami jego życia".

"Życie daje każdemu tyle, ile sam ma odwagę sobie wziąć - napisał kiedyś - a ja nie zamierzam zrezygnować z niczego, co mi się należy". Przy innej okazji powiedział: "Życie jest zbyt krótkie, żeby nie starać się o natychmiastową gratyfikację". Z pewnością jest uzależniony od adrenaliny. Wydaje się, że dla niego mocne, pełne emocji przeżycie jest główną wartością nadającą sens życiu.

Mówi biegle kilkoma językami, porusza się z łatwością w Nowym Jorku, Sajgonie, Paryżu, czy Caracas i jako mistrz survivalu nie boi się, że zabłądzi na pustyni czy w amazońskiej dżungli. Podwójne obywatelstwo pozwoliło mu, jako jednemu z pierwszych Polaków, już wiele lat temu poczuć się obywatelem Unii Europejskiej. Cieszy się większą popularnością za granicą niż w swoim kraju. Budzi powszechny podziw w Rosji i we Włoszech, gdzie nazywają go "secondo Polacco", drugim (po papieżu) Polakiem.

Bakcyla nieodpartej ciekawości świata śmiały poszukiwacz przygód połknął w prowincjonalnym miasteczku na Mazurach, kiedy nauczył się na pamięć całego atlasu geograficznego. W 1970 roku znalazł się we Włoszech, gdzie - jak sam twierdzi - "wpadł w ramiona Lindy". Wersja eleganckiej latynoskiej brunetki o perfekcyjnej urodzie, która została jego żoną, jest nieco inna: "Początkowo nie chciałam się z nim spotykać, potem zaskarbił moją sympatię silną osobowością, wzbudzając we mnie poczucie bezpieczeństwa i zaufania" - precyzuje Linda.

Niedługo po ślubie pojechał do Genui, gdzie w konsulacie Liberii zdał przed komisją morską egzamin na II oficera pokładowego. Bez nauki w szkole morskiej i praktyki na statku osiągnął pozycję, do której dociera się we flocie po wielu latach pracy.

Po dwóch latach psiego, jak sam określa, żywota, zaczepił się na krótko w kopalni złota w Ghanie. Pracę tę porzucił po eksplozji, w której zginął jego serdeczny przyjaciel. Czarny Kontynent fascynował go bardzo w owych czasach. Pojechał do Sierra Leone, gdzie zatrudnił się jako security officer w Selection Trust, odkrywkowej kopalni diamentów w Yengeme, będącej w rękach Brytyjczyków. "Warunki bytowe - wspomina Jacek - były owszem, owszem: przestronny lodge ze służbą, srebrne nakrycia, francuskie wina, taras z widokiem na pole golfowe."

Gorzej było z pracą, która polegała na patrolowaniu jeepami terenu o powierzchni 400 km2 i przepędzaniu nielegalnych poszukiwaczy, z którymi trzeba było nieustannie staczać prawdziwe strzeleckie batalie. Nie to jednak było najgorsze. Wszystkich bez wyjątku dotyczyła przytłaczająca atmosfera paranoicznej obsesji podejrzliwości, podobnej do logiki dominującej wśród służb kontrwywiadowczych: nobody is trusted - nie wierzyć nikomu. Nie wytrzymał tam długo i wrócił do domu w Bassano del Grappa, niedaleko Wenecji.

Aby utrzymać na co dzień wysoki poziom adrenaliny, w 1983 roku założył pierwszą na naszym kontynencie Akademię survivalu. Miał w ręku wszystkie atutowe karty. Osiem lat wcześniej samotnie pokonał Atlantyk łodzią ratunkową, skończył kurs przetrwania w Arizonie, przeszedł szkolenie w słynnej izraelskiej szkole antyterrorystycznej Leo Glesera. W Japonii podpatrywał metody edukacji menedżerskiej, będącej prawdziwą szkołą charakteru i hartu ducha pozwalającą na rozwiniecie przebojowości, wiary w siebie, ducha zespołowego, świadomego wyboru ryzyka - jednym słowem tego, co powinien posiadać nowoczesny lider.

Inicjatywa Jacka odniosła niebywały sukces. Na tygodniowe kursy przyjeżdżali do niego przedstawiciele wolnych zawodów, szarzy urzędnicy, studenci, piloci wojskowi, a nawet misjonarze, aby nauczyć się jak radzić sobie w krytycznych sytuacjach. Si vis pacem, para bellum - przygotuj się do wojny, jeśli chcesz pokoju. Mistrz często powtarzał swoim adeptom dewizę: "aby zapobiec złu, trzeba je dokładnie poznać i przewidzieć jego ujemne skutki".

Ekstremalny wysiłek fizyczny, ból i cierpienie są chlebem powszednim w szkole Pałkiewicza, ale właśnie one wzmacniają odporność psychiczną i zapewniają możliwość większej determinacji w życiu. Certyfikat szkoły stał się dla wielu prestiżową wizytówką i dokumentem nobilitującym. Kiedyś na zajęciach pojawił się bardo popularny we Włoszech aktor Enrico Montesano ze swoim producentem. Zamierzali zrobić film fabularny o Pałkiewiczu i jego szkole. W rok później "Uomini duri" (Twardziele) stał się najbardziej kasowym filmem sezonu.

Z czasem uwaga Jacka skierowała się na ambitne wyprawy naukowo-badawcze. W 1992 roku otrzymał on zgodę władz wietnamskich na pobyt wśród pozostającej w izolacji tubylczej wspólnoty Jaraj, która zachowała swoje tysiącletnie tradycje i do dziś żyje w sercu dżungli.

Dwa lata później znalazł w dorzeczu Górnego Orinoko grupkę Janomami nie utrzymujących kontaktu z naszą cywilizacją. W tym samym roku dotarł też do plemienia Bausi nad rzeka Mamberamo w Irian Jaya (Irianie Zachodnim), enklawy prehistorii, gdzie jeszcze dziś odbywa się polowanie na głowy i uprawiany jest kanibalizm. To, co dla innych bywa tylko snem, on przeżywa na jawie.

1 2 3

Jacek Pałkiewicz 5 Jacek Pałkiewicz 1 Jacek Pałkiewicz 2 Jacek Pałkiewicz 3 Jacek Pałkiewicz 4

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Wyprawy i podróże
Wyprawy i podróże Jacka Pałkiewicza

Zobacz wybrane wyprawy, podróże, staże survivalowe Jacka Pałkiewicza.

Wyprawy i podróże

Życiorys Pałkiewicza
Życiorys Pałkiewicza

Przeczytaj życiorys Jacka Pałkiewicza w krótkim opisie biograficznym.

Życiorys Pałkiewicza

Artykuły w prasie
Artykuły w prasie Jacka Pałkiewicza

Artykuły Jacka Pałkiewicza i o Jacku w prasie i periodykach na świecie.

Artykuły w prasie