Polski English
wyprawy podróże

Szanghaj - Paryż Orientu

Jacek Pałkiewicz i podróż do Szanghaju

WYPRAWY, PODRÓŻE I EKSPEDYCJE JACKA PAŁKIEWICZA
Jacek Pałkiewicz • Oficjalna strona podróżnika

Szanghaj, Paryżem Orientu.

Podróż do Szanghaju, Chiny.

Rok podróży: 2017

Autor: Jacek Pałkiewicz
Strona
1/2

Barmanka o migdałowych oczach potrząsa głową poruszając biodrami w rytm muzyki. Jej długie czarne włosy powiewają niczym oświetlona przez kolorowe światła neonów czerwona flaga Chińskiej Republiki Ludowej na tarasie Baru Rouge. Charyzmatyczny lokal wypełniają głównie przybysze z Zachodu, dobrze ubrani biznesmeni obok konwersującej w wielu językach młodzieży. W dole legendarny nabrzeżny bulwar Bund, z majestatycznymi budowlami art deco z przełomu XIX I XX wieku, pamiętającymi złote lata Trzydzieste. Szanghaj, dawne finansowe serce Orientu, w którym rodziły się kariery milionerów, oczarował Charlie Chaplina, Marlenę Dietrich, czy George’a Bernard Shaw i wielu innych celebrytów.

Jeśli prawdą jest, że dzień zaczyna się na wschodzie, to równie prawdziwy może być fakt, że przyszłość zaczyna się w Szanghaju, najbardziej "zachodnim" mieście Chin. Porównywalny do Nowego Jorku lat osiemdziesiątych, lustro współczesnego Kraju Środka, elektryzuje swoją atmosferą. Świat dostrzegł rzucone całemu światu wyzwanie Pekinu już podczas organizowanych u siebie Igrzysk Olimpijskich, a w dwa lata później potwierdziła to światowa witryna fantasmagorycznego Expo 2010. Targi miały postawić na nogi najnowocześniejsze, przyciągające dużych inwestorów globalne imperium handlowo-finansowe, oraz stworzyć wzorowy model kosmopolitycznej metropolii trzeciego tysiąclecia, będącej w stanie wchłonąć burzliwy proces urbanizacji chińskiej związanej z migracją milionów wieśniaków z wnętrza kraju.

Nie należę do fanów urbanistycznych, a już szczególnie zwolenników mrocznych, przytłaczających metropolii, gdzie zachwiane zostały wszelkie normy i proporcje. Człowiek, który tęskni za pierwotnym środowiskiem, za przyrodą z której nic już nie pozostało, ma prawo czuć tam lęk przed zagubieniem, wyalienowaniem i niemożnością porozumienia z drugą istotą. A także przed namacalną przemocą i każdym możliwym złem.

Tym razem jest inaczej, Szanghaj wciągnął mnie bezgranicznie. Pamiętam, że niewiele więcej niż dwa dziesiątki lat temu, w dzielnicy Pudong po prawej stronie rzeki Huangpu, był jedynie rybacki port pośród pól ryżowych. Teraz rozciąga się tam zniewalające futurystyczne widowisko: szanghajski Manhattan, pulsujące serce chińskiego biznesu. Od pewnego czasu dziennikarze przywykli porównywać je z Hong Kongiem, Nowym Jorkiem, czy Tokio. Na powierzchni dwukrotnie większej od Warszawy, powstała setka niebotycznych 50-60-piętrowych drapaczy chmur, wyższych i bardziej fantazyjnych od amerykańskiego pierwowzoru. Tytaniczne inwestycje, rozmach i bogactwo Szanghaju są w stanie przyprawić o zawrót głowy każdego przybysza, bo trudno gdzie indziej na świecie znaleźć tak przytłaczającą swoją potęgą panoramę stali, betonu i szkła.

Wyścig najbardziej kreatywnych architektów planety ku niebu, nie ma końca. Rosną w oczach nowe biurowce i mieszkalne blokowiska, co 20 minut przybywa jedno piętro. Na początku pojawił się znak rozpoznawczy miasta, słynna 468 metrowa wieża telewizyjna Oriental Pearl Tower. Wkrótce po nim sięgnął chmur Jin Mao Tower, jeszcze wyższy biurowiec, kształtem przypominająca starożytne pagody. Palmę pierwszeństwa odebrał mu zbudowany za 850 milionów dolarów na podobieństwo otwieracza butelek 492 metrowy World Financial Center. A lada dzień zostanie oddany do użytku liczący 632 metrów wysokości i 128 pięter Shanghai Tower.

"Pudong, określany jako głowa smoka, lokomotywa która pociągnęła Chiny w kierunku boomu gospodarczego, zawdzięcza swój niezwykły rozwój Dengowi Xiaoping, inicjatorowi reform społeczno-gospodarczych oraz otwarcia Chin na świat po śmierci Mao - wyjaśnia pracujący tutaj od 18 lat Luca Biagini, dyrektor generalny Magneti Marelli, lidera w projektowaniu i produkcji podzespołów o wysokiej technologii, przeznaczonych do samochodów. - Xiaoping wziął ostry kurs na wolny rynek i otworzył nowy rozdział historii kraju o filozofii wszystko możliwe. Zamysł, zrealizowany dzięki statusowi specjalnej strefy, pozwolił przyciągnąć ogromne zagraniczne inwestycje. Inwestorzy płacili tylko 15 procent podatków, połowę w porównaniu do pozostałej części miasta. Szanghaj został uznany za nową ziemię obiecaną. Spośród 500 największych globalnych koncernów, pojawiło się tu blisko 400. W ostatniej dekadzie ubiegłego wieku otworzyło swoje biura prawie 6000 zagranicznych firm a dziś, kiedy gospodarka europejska dławi się po kryzysie finansowym, co dwie godziny pojawia się nowa. Począwszy od odzieży, po elektronikę, meble, stal, czy samochody". Specjaliści z The Wall Street Journal prorokują, że w najbliższych kilkunastu latach Szanghaj ma szansę stać się finansową stolicą świata, największą potęgą gospodarczą planety. I raczej nie popadają w przesadę.

Adam Maciejewski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych, uzupełnia: "Szanghaj należy do jednego z najszybciej rozwijających się centrów finansowych na świecie. Dziś plasuje się na 16 miejscu, ale biorąc pod uwagę galopujące rozrastanie się, można przypuszczać, że szybko znajdzie się w ścisłej elicie światowej".

Świetność Szanghaju zrodziła się po otwarciu tam siedziby Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej, której królowa Elżbieta I nadała przywilej monopolu handlowego. Po zwycięstwie Brytyjczyków w wojnie opiumowej w 1842 roku, Chiny musiały podpisać upokarzający Traktat Nankiński oddając tereny o statusie koncesji, będące poza terytorium jurysdykcji chińskiej. Tak powstał zalążek kolonialnego przyczółka z własnymi urzędami, policją, sądami. Wkrótce administracja i władza znalazła się wyłącznie w rękach mocarstw zachodnich, miasto opanowali i podzielili na strefy wpływów Francuzi, Amerykanie, Japończycy. W metropolii rozwinęła się europejska architektura, zachodni styl życia i najnowsze trendy mody. W latach 20. ub. roku Szanghaj, którego renoma przyniosła mu najbardziej zróżnicowane przydomki, od "Królowej Orientu" i "Perły Wschodu" po "Dziwkę Azji" czy "Paryż Orientu", niczym nie różnił się od Paryża czy Londynu.

Klimat i ciekawostki o tamtych czasach poznałem wiele lat temu z pasjonującej powieści Jamesa Clavella Tai-Pan, historii epickiej epoki, która była świadkiem początku upadku imperium chińskiego i narodzin najbogatszej kolonii na Wschodzie, oraz dzieje właściciela spółki handlowej Noble House, toczącego wojnę o wpływy z handlu z Chinami. Ambitny kupiec, przez miejscowych zwany Tai-Panem, czyli "wszechpotężnym władcą", dzięki opium stworzył najpotężniejsze w Azji przedsiębiorstwo.

Z tamtej epoki pozostała przyciągająca najwięcej uwagi fascynująca Koncesja Francuska, cząstka Starego Kontynentu w centrum mocno zakorzenionego w swej bogatej historii Szanghaju. Jej uliczki przypominają miasta europejskie z domami najwyżej pięciopiętrowymi, przerywanymi kolonialnymi rezydencjami zanurzonymi w ogrodach i nielicznymi wieżowcami, łamiącymi harmonię krajobrazu. Dzielnica słynąca 80 lat temu z burdeli i kasyn gry, z konstelacją butików z najbardziej znanymi na świecie markami i należącymi do dobrego tonu nastrojowymi restauracjami, zalicza się do najbardziej eleganckiego zakątka Szanghaju.

1 2

Szanghaj, Paryż Orientu 1 - Jacek Pałkiewicz Szanghaj, Paryż Orientu 2 - Jacek Pałkiewicz Szanghaj, Paryż Orientu 3 - Jacek Pałkiewicz Szanghaj, Paryż Orientu 4 - Jacek Pałkiewicz Szanghaj, Paryż Orientu 5 - Jacek Pałkiewicz Szanghaj, Paryż Orientu 6 - Jacek Pałkiewicz

ZDJĘCIA Z SZANGHAJU

Szanghaj, Paryż Orientu 7 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 10 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 13 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 16 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 21 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 24 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 8 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 11 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 14 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 17 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 19 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 22 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 25 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 9 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 12 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 15 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 18 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 20 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 23 - Jacek Pałkiewicz
Szanghaj, Paryż Orientu 26 - Jacek Pałkiewicz

INNE WYPRAWY I PODRÓŻE

Jacek Pałkiewicz i bezkrwawe łowy na tygrysy

Bezkrwawe łowy na tygrysy (1988)

Więcej o wyprawie

Jacek Pałkiewicz i plemię Yanomami

Plemię Yanomami 1994

Więcej o wyprawie

Jacek Pałkiewicz i podróż do Indochin

Podróż do Indochin (1972)

Więcej o podróży