Polski English
wyprawy podróże

Koczownicy stepów azjatyckich

Jacek Pałkiewicz w Kazachstanie

WYPRAWY, PODRÓŻE I EKSPEDYCJE JACKA PAŁKIEWICZA
Jacek Pałkiewicz • Oficjalna strona podróżnika

Koczownicy stepów azjatyckich

Kazachstan.

Rok podróży: 2018

Autor: Jacek Pałkiewicz
Strona
1/2

Nie ukrywam, że czuję się trochę nomadą, bo tak jak oni jestem w nieustannej podróży. Dla mnie też żadne granice czy odległości nie stanowiły przeszkody. Żyjąc w harmonii z przyrodą, także często adoptowałem się do surowych warunków. Przetrwałem tylko dzięki swojej nieustępliwości oraz przystosowaniu do ekstremalnego środowiska. Podobnie do nich, nie zawsze też mieściłem się w rozpędzonej, zglobalizowanej rzeczywistości. Stąd moja fascynacja dziedzictwem i specyfiką kulturową Kazachstanu, sukcesora spuścizny cywilizacji koczowników stepów azjatyckich.

W stereotypowych wyobrażeniach Kazachstan kojarzy się zwykle z podbojami Aleksandra Wielkiego, czy z niepokonanymi hordami, które pod wodzą Czyngis-chana, mieczem i krwią stworzyły największe imperium w dziejach świata. Ale też i z jurtami koczowników, przemieszczających się w Wielkim Stepie w poszukiwaniu świeżych terenów do wypasu zwierząt. Potem, przez kilka stuleci, czyli do czasów wchłonięcia przez Związek Radziecki, historia tego kraju wypełniona była kompletną pustkę.

W 2015 roku fetowano tu 550-lecie kazachskiej państwowości. Głównym celem obchodów było podtrzymanie historii o własnym narodzie, jego walce o niezależność i umacnianie świadomości narodowej. Uroczystości miały przede wszystkim odwoływać się do dorobku wielkiej koczowniczej cywilizacji, kultury i duchowości ludów wędrowniczych, które dały początek pokoleniom Kazachów. Tradycja jest tu cały czas mocno kultywowana, miejscowi często rozpamiętują o swoich korzeniach i miłują wszystko to co reaktywuje ich przeszłość. Podkreślają z dumą, że ciągłość pamięci narodowej stanowi najwyższą wartość warunkującą zachowanie tożsamości w warunkach ekspansji cywilizacyjnej globalizacji.

Wydarzenie to było także okazją do podkreślenia znaczenia państwa jako potencjalnego lidera regionu, który zaprezentował się jako gospodarz Światowej Wystawy EXPO 2017, co daje mu powód do dumy. Ale miało też na celu pokazanie kraju o tysiącu twarzy i tolerancji między różnymi kulturami, gdzie bezkonfliktowo, obok autochtonów żyje ponad sto zasymilowanych różnych nacji, Rosjanie obok Kazachów, Turcy obok Koreańczyków czy Uzbeków. To wszystko na gigantycznym terytorium, ośmiokrotnie większym od Polski, liczącym zaledwie 18 milionów ludzi.

Dodajmy, że od czasów starożytnych dzisiejsze terytorium kazachskie było zamieszkiwane przez największą na świecie, 200-tysięczną rzeszę nomadów pochodzenia tureckiego i mongolskiego. Największy rozkwit społeczeństwa te osiągnęły podczas najazdu Mongołów pod wodzą Czyngis-chana w XIII wieku, oraz dominacji Timura. W połowie XV wieku powstał Chanat Kazachski, w którym migrujące plemiona żyły w symbiozie ze skupiskami osadniczymi, co stało się przyczynkiem do ukształtowała się specyficznej kazachskiej narodowości. W tym samym czasie utworzył się też język kazachski.

Trzy wieki później ekspansywna i kolonialna polityka Rosji carskiej spowodowała aneksję kraju. Po rewolucji październikowej Kazachowie całkowicie utracili swoją państwowość, Stalin zniewolił trudniących się pasterską hodowlą bydła koczowników, zabrał im stada zwierząt i poddał brutalnej kolektywizacji. Ubezwłasnowolnienie nie oznaczało jednak wykorzenienia tradycji. Narzucony siłą system radziecki nie "rozmył" ich tożsamości i nie odarł z dziedzictwa i dumy narodowej. Przetrwali, bo nieustannie wędrując w trudnych warunkach przyrodniczych między pastwiskami, mistrzowsko opanowali sztukę przetrwania, czyli wytrwałość, inwencję i wiedzę. Niepodległość odzyskali dopiero po rozpadzie Kraju Rad w 1991 roku. Dla młodej, raczkującej państwowości pojawiła się wielka szansa i zarazem wielkie wyzwanie.

Zaraz po odcięciu pępowiny z Moskwą, w okresie swoistego "zagubienia", nowa republika wykazała wolę odzyskania swoich korzeni, których nawet mentalność "radziecka" nie była w stanie wymazać. "Pustkę światopoglądową" wypełniły procesy państwowotwórcze, przemiany polityczne uwzględniły odbudowę tożsamości etnicznej i kulturowej. Pierwszym krokiem było stworzenie flagi niebieskiego koloru związanego ze starym kultem Wielkiego Nieba - legendy z dawnej religii plemion wędrowniczych. W jej centrum umieszczono złotego orła symbolizującego siłę tkwiącą w sercu Azji. Wkrótce odrodził się też głęboko zakorzeniony w świadomości społecznej, przytłumiony przez lata przymusowego ateizmu, islam, A tuż obok niego tradycje koczownicze i plemienne.

Historyczny epos Kazachstanu i wielkiej cywilizacji nomadów, został pokazany kilkanaście lat temu w zachwycającym filmie "Koczownicy", wyprodukowanym za 40 mln dolarów w koprodukcji z Holywoodem. To XVIII- wieczny obraz narodu kazachskiego, jego walki o niezależność oraz powstawanie świadomości państwowej. Oprócz wyjątkowej scenografii, pięknych kostiumów i hord jeźdźców galopujących w pełnym rynsztunku, szczególną uwagę widza przyciąga nie zmącony niczym horyzont, olśniewające krajobrazy, krystaliczne jeziora i ascetyczne masywy górskie. Rzadko oglądane na ekranach niebywałe piękno przyrody, nadaje filmowi sakralną atmosferę. To właśnie w takim świecie egzystowali wolni jak ptak nomadowie. Nic bowiem nie daje takiego poczucia wolności jak bezmiar surowego stepu.

Kultowy film ukazuje młodego wojownika Mansura, ze szlachetnego rodu Kazachów, który po zwycięstwie nad okrutnym wrogiem, zjednoczył rozrzucone koczownicze plemiona nie znające jeszcze pojęcia narodu. Reżyser odmalował wszechświat cywilizacji koczowniczej, która w surowych warunkach stepowych od zarania kształtowała organizacyjne formy życia wspólnot, ich strukturę, sposób gospodarowania i kulturę. Obraz ten jest pokazany bez przekłamania ani wątpliwej dziewiczości, ale na pewno z odcieniem melancholii za światem, który uszedł już do historii.

Dzisiaj przywiązani do swobody Kazachowie są ludem całkowicie osiadłym, ale tożsamość etniczna oraz ślady życia wędrownego uwidoczniają się w ich charakterze. Ludzie wyróżniają się mobilnością, są otwarci oraz tolerancyjni i niczym kameleon szybko dostosowują się do otoczenia, łatwo adoptując się do nowych warunków życia. Wykazują elastyczność i gotowość na zmiany. Nie oceniają spotykanych ludzi ze względu na ich przynależność rasową, religijną czy etniczną, swobodnie czują się w kontaktach z osobami z innych kultur.

Spuścizną kulturową nomadów, a jednocześnie emblematem jest wszechobecna jurta, twór wielowiekowych procesów kulturowych i duchowych. Ich widok towarzyszy na każdym kroku, zarówno jako symboliczna forma we współczesnej architekturze i dekoracjach, jak i prawdziwe, wojłokowe namioty, wystawione na ulicach i w parkach. Stoją w gmachach rządowych, w głównym miejscu muzeum, lub przerobione na przydrożną gospodę. Spotyka się je podczas obchodów świątecznych oraz jako nieodzowne schronienie na legendarnym stepie czy w górskich połoninach.

1 2

Zatoka Ha Long 1 Zatoka Ha Long 2

ZDJĘCIA PODRÓŻY

Zatoka Ha Long 3
Zatoka Ha Long 4
Zatoka Ha Long 5

INNE WYPRAWY I PODRÓŻE

Jacek Pałkiewicz i mityczna Patagonia

Mityczna Patagonia (2010)

Więcej o podróży

Jacek Pałkiewicz i podróż do Indochin

Podróż do Indochin (1972)

Więcej o podróży

Jacek Pałkiewicz i podróż do Baku

Baku, brama Orientu (2017)

Więcej o podróży