Pałkiewicz

Jacek Pałkiewicz

PolskiEnglish

Start » Ekspedycje » Otwarcie szkoły przetrwania część 2

Otwarcie szkoły przetrwania Pałkiewicza II

Szkoła survivalowa

Rok: 1982

Część 2/2

Zdarza się, że pytam znienacka któregoś z uczniów, czy wie, jak nazywa się kolega z końca sali. Jeśli odpowie, że nie, zwracam się do Bogu ducha winnego ucznia, o którego nazwisko pytałem, i krzyczę na niego wściekle: "Jesteś tu od dwóch dni, jakim cudem znalazł się ktoś, kto cię jeszcze nie zna?". Na próżno nieszczęśnik mamrocze jakieś wyjaśnienia — rzucam mu dosadnie, prosto w twarz, że ktoś, kogo po dwóch dniach pobytu w szkole nie wszyscy znają, jest kompletnym zerem. Trudności, niebezpieczeństwa, zmęczenie i upokorzenia służą przełamaniu postaw egoistycznych i stworzeniu ducha koleżeństwa.

Szkoła przetrwania Pałkiewicza 7
Szkoła przetrwania Pałkiewicza 8

Mieszkamy w spartańskich warunkach — nie ma telefonu, telewizji, gazet, ciepłej wody. Dzień nauki i pracy dla dwudziestu uczniów trwa co najmniej piętnaście godzin. Program jest całkowitym zaskoczeniem. Chodzi o to, by kursanci nie mogli przygotować się psychicznie do tego, co ich czeka; muszą stanąć w obliczu sytuacji całkowicie nowej, w miarę możliwości stresującej. Od ćwiczeń psychologicznych po szkolenie komandosów. Forsowne marsze po ścieżkach okolicznych gór, spuszczanie się po linie ze skalnej ściany, wychodzenie z samochodu, który wpadł do wody, budowanie z przypadkowych materiałów tratwy na wezbranej rzece. Doświadczają na własne skórze, co znaczy zmęczenie, głód, pragnienie i niewygody, i wszelkie trudności, które z łatwością mogą zachwiać morale nawet osoby przyzwyczajonej do zaskakujących sytuacji. Jedynie w skrajnych warunkach, stanowiących źródło silnego napięcia, człowiek poznaje samego siebie, własny zaciekły upór, który każe mu iść naprzód, mimo śmiertelnego wycieńczenia.

Z kolei podstawowa lekcja na kursie dla kadr kierowniczych: jak mówić dzień dobry, jak napisać list, jak rozmawiać przez telefon. Menedżerom wydaje się zazwyczaj, że opanowali te proste czynności do perfekcji. Nic równie błędnego! Instruktor szybko rozwieje to mylne przeświadczenie.

Kto zapisuje się do szkoły? Często są to ludzie pragnący uciec od szaleńczego rytmu codzienności i zakosztować innego, intensywnego życia, znaleźć się w sytuacjach "na pograniczu". "W epoce lotów kosmicznych — powiada uczestniczący w kursie inżynier — chcesz dokonać czegoś, co można osiągnąć wyłącznie dzięki ludzkim siłom". A pewien urzędnik wyznał: "Przyszedłem do Pałkiewicza, żeby pokonać swoją niepewność, i odkryłem, że pod wpływem siły woli ugnie się każda potęga, złamie się każdy sprzeciw". "Dotrwanie do końca dnia było dla mnie równoznaczne z ciężką walką, angażującą wszystkie siły fizyczne i psychiczne. Ale zwyciężyłem. Pokonałem samego siebie" — oświadcza z dumą światowej sławy lekarz.

Szkoła przetrwania Pałkiewicza 9
Szkoła przetrwania Pałkiewicza 10

Przyjeżdżali również cudzoziemcy: Hiszpanie, Rosjanie, kilku Polaków. Oprócz kursów dla kadry zarządzającej, dla kobiet, zorganizowaliśmy także specjalny kurs przetrwania dla pilotów, na zamówienie szkolenie dla ochroniarzy pewnego arabskiego szejka, a ponadto kursy dla ratowników górskich, dla ekipy motocyklistów wybierających się na Saharę, oraz "trening w dziczy" dla grupy polityków.

Pewnego dnia zjawił się znany włoski reżyser z propozycją nakręcenia filmu o szkole. W wyniku naszej współpracy powstał obraz Uomini duri (Twardziele), ze znakomitymi aktorami Enrico Montesano i Renato Pozzetto, parą niedzielnych Rambo, który przez wiele tygodni bił rekordy oglądalności.

Jedną z propozycji programowych szkoły były niezwykle interesujące i skuteczne szkolenia w zakresie zachowań w czasie klęsk żywiołowych oraz bezpieczeństwa osobistego w "miejskiej dżungli" — jak unikać gwałtu, napadu, oszustwa, szantażu, jak na takie zjawiska reagować. Wiele godzin poświęcaliśmy na naukę zasad i technik samoobrony.

Instruktor tłumaczy, że aby nie doznać krzywdy, należy wykształcić w sobie właściwe nawyki, być zawsze czujnym i bacznie obserwować wszystko, co dzieje się wokół nas. Trzeba umieć zadziałać agresywnie, niekiedy nawet przez zaskoczenie. Przypomina o jednym: zawsze należy reagować w odpowiednim momencie i mierzyć ryzyko wielkością straty. Nie ryzykuje się życia dla portfela albo zegarka.

— Pamiętajcie — mówi Carl, absolwent słynnej amerykańskiej szkoły Joego Weidera — nie ma żadnego znaczenia, czy ktoś jest niski czy wysoki, chudy czy gruby, silny czy słaby: wasze ciało jest doskonałym narzędziem walki. Jest w stanie ugodzić bądź obezwładnić każdego napastnika. My pozwolimy wam odkryć siły drzemiące w waszych ciałach; poznacie wszystkie tajniki samoobrony, wybiegi, triki, podstępne chwyty i najbardziej destruktywne techniki walki. Jeden mały, prosty trik, przez wieki zazdrośnie strzeżony przez sektę wschodnich wojowników, pozwoli wam pokonać strach — uczucie, które często chroni przed samozniszczeniem, ale jeśli jest zbyt intensywne, może paraliżować wasze działania.

Szkoła przetrwania Pałkiewicza 11
Szkoła przetrwania Pałkiewicza 12

A teraz nauczę was, jak to się robi. — Kładzie się palce na brzuchu, tuż pod splotem słonecznym, bierze głęboki wdech, mocno uciska palcami brzuch. Wstrzymuje oddech i kontynuując ucisk pochyla się do przodu. W tej pozycji pozostaje się przez trzy sekundy, potem wydycha powietrze i prostuje się. — Jeśli trzeba, powtórzcie jeszcze raz — mówi.

Człowiek ma wielki dar przystosowywania się do każdej sytuacji. Tylko trzy cechy są niezbędne, aby pokonać niesprzyjające okoliczności i uczynić swoje życie w mieście łatwiejszym: umiejętność adaptacji, agresywność i zaradność. "Ale żeby to zrozumieć — napisał Corriere della Sera — trzeba przelać 100 litrów potu i 100 litrów łez w szkole Pałkiewicza".


facebook google+ pinterest twitter youtube

©2017 Jacek Pałkiewicz