Pałkiewicz

Jacek Pałkiewicz

PolskiEnglish

Start » Ekspedycje » Pustynia Kara Kum - część 2

Pustynia Kara Kum II

Czarne piaski Kara Kum - Turkmenistan

Rok wyprawy: 1989

Część 2/3

euroazja
Kara Kum galeria

Kara-Kum jest niczym monochromatyczna mozaika, ukształtowana przez piaski, płaskowyże i gliniaste "takyry". Te ostatnie są depresjami, na których popękany teren przypomina olbrzymi parkiet wyłożony dużymi deszczułkami. W okresie wiosennych deszczów zamieniają się one w istne jeziora magazynujące wystarczająco dużo wody, by napoić kilkutysięczne stada owiec.

Późnym popołudniem znowu ruszamy w drogę. Niedaleko nas przesuwa się wir piaskowy przypominający kolumnę o średnicy kilkudziesięciu metrów i wysokości prawie kilometra. Słupek rtęci na termometrze spadł już wyraźnie i teraz wskazuje tylko 36°C, ale gorące podmuchy wiatru smagają nas nieustannie osuszając z resztek płynu. Karawana wielbłądów, kołysząc się rytmicznie, niczym zakotwiczone na morzu jachty, niewzruszenie przemierza niekończące się wydmy, wybierając między nimi najłatwiejsze przejścia. Ciała nasze są obolałe od nieustannego ruchu w twardym siodle.

Obserwując cienie, które rzucają na ziemię nasze zwierzęta, można by określić dokładną godzinę. Z rana są one bardzo długie, potem skracają się stopniowo, by w południe zniknąć pod brzuchami wielbłądów i pojawić następnie już po drugiej stronie.

Pałkiewicz pustynia Kara Kum 5
Pałkiewicz pustynia Kara Kum 6

Wielbłąd, nazywany statkiem pustyni, jest symbolem heroicznej umiejętności przetrwania w suchym regionie. W sytuacji bez wyjścia w letnie upały wielbłąd może obyć się 7, zimą nawet 10 dni bez wody. Posiada nadzwyczajny zmysł orientacji, który pozwala mu wyczuć obecność zbawiennego płynu z odległości dziesiątków kilometrów. Tajemnica wytrzymałości tego zwierzęcia na upał tkwi w tym, że temperatura jego ciała, wynosząca w godzinach porannych 34°C, rośnie do 40°C w godzinach największego żaru, co pozwala na sporą oszczędność wody w organizmie. Podczas wędrówki traci jej nawet do 30%, to znaczy dwa razy więcej niż wynosi limit człowieka. Po dotarciu do wodopoju może w ciągu kwadransa wypić prawie 100 litrów wody, uzupełniając natychmiast cały zapas. Także długie nogi pozwalają lepiej znosić dokuczliwy skwar.

Tylko ci, którzy bliżej poznali te zwierzęta, są w stanie w pełni docenić ich właściwości. Chociaż udomowione od kilku tysięcy lat, nie potrafią wzbudzić w sobie sympatii do człowieka. Z niechęcią słuchają poleceń właściciela, okazując mu najdalej idącą obojętność. Wydają pomruki niezadowolenia, bulgoczą z irytacji, ryczą, plują śliną niczym kobra jadem. Sprawiają wrażenie bezmyślnych i tępych, obojętnych na wszystko, co je otacza. Na dobrą sprawę wielbłądy nie lubią się nawet między sobą. Saharyjskie przysłowie mówi: "Ze wszystkich rzeczy, które Bóg dał człowiekowi, najpiękniejsze są dwie — uśmiechnięta twarz młodej kobiety i wielbłąd". Arabowie mówią, że dobry dromader powinien posiadać miękki grzbiet, a także posłuszne reagować na polecenie wstania czy położenia się, nie zmuszając właściciela do użycia bicza. W języku arabskim istnieje około 100 określeń wielbłąda: dżemel to zwierzę juczne, mehari służący do jazdy lekkiej, ben to jednolatek, ida — czteroletni. Inne określenie ma wielbłąd o białej sierści, inne o rudej, podobnie jak wielbłądzica czy samiec lub wałach itd., itd. Żywią się beztreściwą, twardą i kłującą roślinnością i są zdolne nieść na sobie 200 kg ładunku, przemierzając nawet 80 kilometrów dziennie. Stopy o szerokich płaskich racicach pozwalają z łatwością pokonywać piaszczyste tereny. Wsiadać na siodło należy szybkim ruchem, bo wielbłąd natychmiast podnosi się zrywami z ziemi, przechylając się niebezpiecznie do przodu a później do tyłu.

Pałkiewicz pustynia Kara Kum 7
Pałkiewicz pustynia Kara Kum 8

Kiedyś na pustyni Taklamakan w Chinach odkryłem rzecz, o jakiej nie wspomina się w żadnej literaturze naukowej. Termometr ustawiony na wysokości jednego metra wskazywał 42°C, umieszczony na grzbiecie wielbłąda — zaledwie 29° C, natomiast na powierzchni piasku temperatura wzrosła natychmiast do 66°C.

Mówi się, że pustynia to obszar, gdzie roczne opady nie przewyższają 250 mm. Ale specjaliści uważają, że są to jałowe obszary, gdzie potencjalne parowanie jest wyższe od opadów. W niektórych częściach Sahary wschodniej wynosi ono nawet 6000 mm rocznie, przy opadach tylko 30 mm. Oznacza to, że słońce może pochłonąć aż dwustukrotną ilość opadów. Praktycznie biorąc morze wewnętrzne o głębokości 4,5 m wyparowałoby tam w ciągu jednego roku. Na pustyni Atacama w Chile deszcze zdarzają się raz na kilka lat. Na Skeleton Coast w Namibii stale występują nocne mgły, będące źródłem życiodajnej wilgoci.


facebook google+ pinterest twitter youtube

©2017 Jacek Pałkiewicz